Archiwum Polityki

Tej nie kocham, tej nie lubię

Jednym z ostatnich pomysłów, jakie szykuje Ministerstwo Edukacji pod rządami PiS, jest projekt, by recenzenci szkolnych podręczników byli anonimowi. Autorzy i wydawcy, którzy od dwóch lat toczą batalię z ideologiczną cenzurą, niekompetencją i ignorancją urzędników, są przerażeni.

Piotr Marciszuk, prezes sekcji wydawców podręczników Polskiej Izby Książki i właściciel wydawnictwa Stentor, mówi, że wraz z Romanem Giertychem w MEN po raz pierwszy pojawili się urzędnicy i recenzenci, dla których kwestie merytoryczne są drugorzędne. Na pierwszym miejscu jest ideologia.

Aby uzyskać atest, podręcznik musi otrzymać pozytywne recenzje od czterech ekspertów wskazanych przez ministerialnych urzędników. Książkę ocenia się pod względem merytorycznym, językowym i dydaktycznym.

Polityka 45.2007 (2628) z dnia 10.11.2007; Ludzie; s. 109
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >