Archiwum Polityki

Władza last minute

Na tysiącach stanowisk szykują się zmiany. Oddający władzę pospiesznie dymisjonują tych, którzy się czymś narazili, awansują i upychają najbardziej lojalnych. A urzędnicy wybierają różne strategie przetrwania.

Ci, którzy mają „twarde”, niełatwe do zmiany zawody (prokuratorzy, funkcjonariusze, oficerowie), zaczynają ustawiać się pod nową ekipę, chcą udowodnić, że nie byli tacy źli, co najwyżej wykonywali polecenia władzy. Inni, którzy wykazywali się nadgorliwością przez ostatnie dwa lata, na litość raczej nie liczą, są twardzi do końca, bez żenady przyjmują kolejne posady, dające sowite odprawy. Mają nadzieję, że jeśli i tak będą zwolnieni, to opłaci się to im w następnym rozdaniu.

Polityka 46.2007 (2629) z dnia 17.11.2007; Temat Tygodnia; s. 14