Archiwum Polityki

Suma wypadków absurdalnych

Janusz Rudnicki, Chodźcie, idziemy, W.A.B., Warszawa 2007, s. 192

Najnowsza książka Janusza Rudnickiego „Chodźcie, idziemy” jest od strony fabularnej konglomeratem wypadków absurdalnych. Oto wracający z niemieckiej emigracji pisarz swoje pierwsze kroki kieruje w stronę zamieszkiwanego przed laty gdańskiego bloku. Powitalne konwersacje z sąsiadami przerwane zostają brutalnie eksplozją gazu, która obraca budynek w proch, a ocalałego narratora-bohatera zamienia w niemowę.

Polityka 46.2007 (2629) z dnia 17.11.2007; Kultura; s. 68