Archiwum Polityki

Barbarzyńcy u bram

Czy w procesie ewolucji biologicznej można się dopatrywać działania wyższej inteligencji? Taki pogląd robi niespodziewaną karierę. Ale ma też godnych polemistów.

Nasze dzieci są w dosłownym sensie przyszłością tego kraju, który coraz bardziej będzie potrzebował rzetelnych naukowców i zdolnych inżynierów, mogących oswoić nas z nadchodzącymi rewolucjami technologicznymi, a te już wiszą w powietrzu. Historia zna przykłady upadku wielkich cywilizacji. Nie ma żadnego szczególnego powodu, dla którego Stany Zjednoczone nie miałyby podlegać władzy historycznych sił. Barbarzyńcy stoją u bram. Wpuścimy ich?”.

W tak dramatyczny sposób John Brockman kończy wstęp do swojej najnowszej książki „Nauka a kreacjonizm” (polskie tłumaczenie ukazało się nakładem oficyny CiS).

Polityka 4.2008 (2638) z dnia 26.01.2008; Nauka ; s. 92
Reklama