Archiwum Polityki

Panie na huśtawce

W fundacjach charytatywnych prowadzonych przez żony prezydentów i premierów jak w lustrze przeglądają się losy ich mężów. Po dopływie pieniędzy widać dość dokładnie, jak stoją ich akcje na politycznym rynku.

Nie jesteś Noblem, nie masz pieniędzy, jeśli chcesz założyć fundację, musisz poszukać jakichś znanych osób – radził Justynie Rogińskiej znajomy prawnik. Rogińska, nauczycielka ze szkoły specjalnej, matka pięciorga dzieci, chciała pomóc dzieciom z grup w jej ocenie najbardziej zaniedbanych – z porażeniem mózgowym, padaczką, autyzmem. Pierwszą osobą, do której dotarła, była Danuta Wałęsowa. Wcześniej się nie znały. W nawiązaniu kontaktu pomogła Zofia Kruszyńska, wtedy sekretarka lidera Solidarności, a obecnie prezydenta Kaczyńskiego.

Polityka 20.2008 (2654) z dnia 17.05.2008; Kraj; s. 28