Archiwum Polityki

Są hydraulicy, nie ma koncert mistrzów

Piłkarska karuzela się rozkręciła, a gorsze drużyny zostały odwirowane. Zdaniem członków Loży Komentatorów, na Euro nie ma jednak słabych meczów, gra jest szybka i bezkompromisowa. Tym razem w redakcji „Polityki” spotkali się: antropolog kultury, profesor Wojciech Burszta, trener Andrzej Strejlau, kompozytor i muzyk Krzesimir Dębski. Redakcję jak zwykle reprezentowali Zdzisław Pietrasik i Sławomir Mizerski.

Sławomir Mizerski: – Panowie, po meczu z Austrią odbyło się rozdzieranie szat: dlaczego sędzia Webb nam to zrobił? Polska pojawia się jako ofiara spisku, kolejnego w historii.

Andrzej Strejlau: – Problem jest poważny. Moim zdaniem, w dzisiejszej piłce sędzia nie jest w stanie nadążyć za każdą akcją, żeby podjąć prawidłową decyzję. Zwłaszcza przy rzutach wolnych z boku (na wysokości pola karnego) i przy rzutach rożnych. Wtedy przepisy są nagminnie łamane, zawodnicy ciągną się za koszulki, za przyrodzenie, odpychają, każdy chwyt jest dobry.

Polityka 25.2008 (2659) z dnia 21.06.2008; Ludzie; s. 108