Archiwum Polityki

Polska głowa

Mało kto kwestionuje dzisiaj, że telekomunikacja i informatyka, symbolizowane przez wszechobecny Internet, są motorem rozwoju gospodarki. Co jednak napędza teleinformatykę? Ludzie. A tych brakuje. W 2002 r. w Europie Zachodniej będzie ponad milion wolnych miejsc pracy dla informatyków. W Stanach Zjednoczonych pojawi się o 850 tys. więcej stanowisk niż chętnych do ich objęcia. Już w tej chwili w Europie czeka 350 tys. wolnych informatycznych miejsc pracy, z czego 75 tys. w najbliższych nam Niemczech.

Problem dotkliwego braku kadr informatycznych nabrał rozgłosu podczas ostatniej edycji targów komputerowych CeBIT, które każdej wiosny odbywają się w Hanowerze. Tym razem wystawcy przyjechali nie tylko przedstawiać swoją ofertę, ale również polować na skarb bezcenny – nowych, wykwalifikowanych ludzi do pracy. Dlatego też z zainteresowaniem przyjęli wypowiedź kanclerza Gerharda Schrödera, że rząd rozważa zaproszenie do Niemiec 30 tys. informatyków z zagranicy – 20 tys.

Polityka 13.2000 (2238) z dnia 25.03.2000; Społeczeństwo; s. 99
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >