Archiwum Polityki

Poborca na urlopie

Wszyscy wspieramy szarą strefę. Do takiego wniosku doszedł urzędnik fiskalny po dwutygodniowym urlopie za granicą, zorganizowanym przez biuro podróży. Podczas pobytu skrupulatnie notował swoje spostrzeżenia. Oto jego pamiętnik.

Maj. Nakryłem oszusta. Kombinował nie tylko na vacie, ale wpakował w koszty firmy cały remont prywatnej willi. Łącznie z przebudową basenu. Jak mu powtórnie naliczyłem podatek, okazało się, że oszukał państwo na ponad 20 tys. zł. Razem z karnymi odsetkami zapłaci sporo więcej. To już drugi w tym kwartale, powinienem dostać premię.

1 czerwca.

Dostałem premię. Byłaby całkiem ładna sumka, gdyby nie ten podatek. To skandal, żeby od nagrody płacić jeszcze składki na ZUS.

Polityka 32.2000 (2257) z dnia 05.08.2000; Gospodarka; s. 65
Reklama