Archiwum Polityki

Zabite dusze

Za kilka tygodni iracka misja Polaków będzie już tylko wspomnieniem. Dla ilu z ok. 12 tys. żołnierzy na tyle koszmarnym, że bez pomocy psychiatrycznej nie posklejają swojego życia i rodzin? Mamy weteranów – i będziemy mieć z nimi problem.

Teraz już wiesz, jak to jest, kiedy umierasz – wycharczał sam do siebie starszy szeregowy zawodowy Dariusz Gientek, a spod jego hełmu sączyła się strużka krwi. Czerwona plama szybko znikała, bo iracka ziemia zachłannie pije ludzką krew.

Jak z dwóch metrów dostajesz postrzał w głowę, to nie słuchasz kolegów uwalanych twoją krwią, zapewniających, że nic ci nie jest i na pewno się z tego wywiniesz. Gientkowi rzeczywiście nic nie było. Kula przebiła hełm, ale zmieniła kierunek lotu.

Polityka 26.2008 (2660) z dnia 28.06.2008; Raport; s. 34
Reklama