Archiwum Polityki

Chorzy zawodowo

O czym marzą pięćdziesięciolatki? W Polsce najczęściej o tym, żeby wreszcie przestać pracować. Jeśli więc planowane emerytury pomostowe, czyli wcześniejsze, dostaną nieliczni, rodacy znów zaczną masowo zabiegać o renty. A wtedy cała reforma na nic.

Sens proponowanej reformy jest taki, żebyśmy – we własnym i gospodarki interesie – pracowali dłużej. Choćby do tego ustawowego wieku emerytalnego, czyli 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Dzisiaj w Polsce w praktyce z pracą żegnamy się dobre kilka lat wcześniej. Tymczasem w innych krajach Unii na emerytury przechodzi się coraz później.

Pięćdziesięciolatki, czyli pokolenie wyżu powojennego, stają się w tym kontekście szczególnie ważni. Później już żaden inny wyż demograficzny nie był tak obfity.

Polityka 26.2008 (2660) z dnia 28.06.2008; Rynek; s. 40
Reklama