Archiwum Polityki

Czy w Denver poleje się krew?

Jeszcze niedawno zdawało się, że demokratom nic nie odbierze zwycięstwa w wyborach do Białego Domu. Teraz wygląda na to, że sami się pozagryzają.

Mieli stuprocentowe szanse: prezydentura George’a Busha okazała się katastrofą, Ameryka ugrzęzła w Iraku i wpadła w recesję. Nastroje społeczne są najgorsze od czasu dołka po Wietnamie i afery Watergate. Jakież tu pole dla kandydata partii rządzącej. Tymczasem zaskakujący przebieg prawyborów i to, co dzieje się w Partii Demokratycznej, sprawia, że może ona nie wykorzystać wyjątkowo sprzyjającej koniunktury. Nie pierwszy zresztą raz.

Pittsburgh, dzień przed prawyborami w Pensylwanii.

Polityka 18.2008 (2652) z dnia 03.05.2008; Świat; s. 46