Archiwum Polityki

Na oczy czarne

Znów na polskich ulicach widać żebrzące kobiety, wyglądające na rumuńskie Cyganki. Z dziećmi na ręku, z dziećmi u boku. Wiele wskazuje, że są to kupowane dzieci.

Warszawa. Godzina 8.10. Przystanek Centrum. Do tramwaju numer 25 linii Praga–Ochota wchodzi kobieta o ciemnej karnacji. Jedną ręką potrząsa tobołkiem, podsuwając go pasażerom pod oczy, żeby widzieli, jakie to małe dzieciątko. Drugą ręką potrząsa tekturowym kubkiem z McDonald’sa. – Panu, na mleko na to dzieciątko, na pol chlyba, na rodinu, na zdrowie panu... Brzdęk. – I wzajemnie, panu...

Godzina 8.14. Przystanek Dworzec Centralny. Do tramwaju numer 25 wchodzi kobieta o ciemnej karnacji z tobołkiem.

Polityka 28.2008 (2662) z dnia 12.07.2008; Kraj; s. 14