Archiwum Polityki

Artysta plus VAT

Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, największa w Polsce organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, obchodzi 90 urodziny. Czy na tym jubileuszu zakończy żywot?

Nad obchodami rocznicy protektorat objął prezydent RP. Równocześnie jednak urząd kontroli skarbowej po raz kolejny podtrzymał swoją decyzję o obciążeniu Związku Autorów i Kompozytorów Scenicznych podatkiem VAT (z zaległymi wpłatami oraz odsetkami nawet 300 mln zł), który prawnicy tej organizacji uważają za bezzasadny. – Nie mamy tych pieniędzy, których żąda fiskus – tłumaczy prezes Edward Pałłasz. – Zostały już dawno rozdane autorom polskim i zagranicznym. Przypomina się więc rosyjski dowcip z czasów stalinowskich, w którym prokurator rozmawia z aresztowanym: – Skolko u was liet? – 34. – Nu i ładno. Bolsze nie budiet.

Takim samym dowcipem ma szanse zakończyć się historia ZAiKS, który w 1918 r. powołało do życia grono autorów i muzyków, wśród których znalazł się Stefan Żeromski. Gest ten był wówczas symbolem nowoczesności odradzającego się państwa, które postanowiło przyłączyć się do kiełkującej wówczas w Europie idei ochrony praw autorskich i potraktowania ich jako własności przynależnej twórcom kultury.

W dwudziestoleciu międzywojennym powstał zbudowany przez ZAiKS aparat, zajmujący się monitoringiem wykonywanych publicznie utworów oraz inkasem należnych autorom tantiem. Nie jest żadną tajemnicą, że pozycja materialna takich twórców jak Tuwim, Słonimski, Hemar, Boy-Żeleński wspierała się nie tyle na publikowanych przez nich tomikach poetyckich czy książkach, lecz na tekstach piosenek i skeczów, wykonywanych nie tylko w teatrach, na estradach lub w radiu czy filmie, lecz także na dancingach, zabawach i w restauracjach.

Po wojnie wykreowany na tych zasadach ZAiKS zetknął się jednak z całkiem nową rzeczywistością społeczną i kulturalną Polski Ludowej.

Polityka 28.2008 (2662) z dnia 12.07.2008; Kultura; s. 60
Reklama