Archiwum Polityki

Obieg zamknięty

Koniec sezonu przy Wiejskiej pokazuje, że klasa polityczna jest zmęczona sama sobą, odgrywa stare numery, a układ PO-PiS stał się samowystarczalny. Bez ożywczego wstrząsu zapanuje długa stagnacja.

Nawet „Rzeczpospolita”, tak zawsze życzliwie wsłuchana w racje PiS, zauważyła ostatnio piórem Igora Janke, że coś dramatycznie złego dzieje się z polską polityką i że partia Jarosława Kaczyńskiego, wspierana przez Pana Prezydenta, bierze – na równi z Platformą – aktywny udział w tworzeniu „postsolidarnościowej oligarchii”.

Rzeczywiście, mamy problem. Na górze polskiej polityki nikt nie jest na tyle silny, aby przeprowadzić swoje koncepcje, ani na tyle słaby, by ostatecznie odpaść ze stawki.

Polityka 33.2008 (2667) z dnia 16.08.2008; Kultura; s. 17