Archiwum Polityki

Ekspres na pogiętych torach

Rumunia przyspieszyła, a oprócz gospodarki i infrastruktury modernizuje się też polityka. Jak wszystko inne – na chybcika.

W klimatyzowanym, lśniącym czystością wagonie siedzą zadowoleni z życia pasażerowie, ubrani wedle reguł letniej europejskiej elegancji. Jedni słuchają muzyki, inni włączyli do wagonowych gniazdek swe laptopy, jeszcze inni ładują komórki, z których raz po raz czynią użytek. W toaletach pachnące ręczniki i system spuszczania wody spotykany w Polsce w eleganckich mieszkaniach. W całym składzie zakaz palenia. To nie ekspres Genewa–Zurych, tylko rumuński intercity z Bukaresztu do Jassów, miasta na wschodzie kraju, tuż nad granicą postsowieckiej Republiki Mołdawii.

Polityka 33.2008 (2667) z dnia 16.08.2008; Świat; s. 48