Archiwum Polityki

Oni mają, a my głodujemy

W analizach sytuacji powojennej głód i strach przed nim rzadko brane są pod uwagę. Niesłusznie. Ludzie przejmowali się brakiem żywności znacznie bardziej niż powiatowymi urzędami bezpieczeństwa.

Z zestawienia sporządzonego przez Ministerstwo Aprowizacji i Handlu, porównującego produkcję żywności na jednego mieszkańca w latach 1938 i 1945/46, wynika, że nastąpił nawet trzykrotny jej spadek. Ministerstwo obliczyło, że w 1945 r. na mieszkańca wsi przypadało 1396 kalorii dziennie, a na mieszkańca miasta jeszcze mniej, bo 1121 kalorii. Pomoc zagraniczną obliczano na ok. 280 kalorii na osobę dziennie, co oznacza, że statystyczny Polak spożywał ok. 1400–1700 kalorii dziennie.

Polityka 41.2008 (2675) z dnia 11.10.2008; Historia; s. 76