Archiwum Polityki

Stówka za słówko

Jak zgodnie z prawem nawiązać kontakt z kobietą? Które przekleństwa są karalne, a które wyzwiska obelżywe? Włosi, urodzeni pieniacze, zasypują sąd najwyższy pozwami w sporach o obyczaje.

Czy można szczypać kobiety w pupę? Czy gest Kozakiewicza to obraza karalna? Czy ktoś może obrazić się za wyrażenie „końska twarz”? Przed takimi dylematami staje coraz częściej włoski sąd kasacyjny, sparaliżowany górą  trywialnych, nierzadko komicznych spraw, które gdzie indziej nie trafiłyby nawet na wokandę. Ale tradycyjna i pruderyjna Italia z trudem konsumuje owoce rewolucji obyczajowej, a Włosi nie wierzą już własnemu wyczuciu. Domagają się, by obyczaje zadekretować im raz na zawsze: nieodwołalnymi wyrokami sądu kasacyjnego.

Polityka 35.2008 (2669) z dnia 30.08.2008; Świat; s. 46
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >