Archiwum Polityki

Pekin wykonał zadanie

Stolica Chin przypomina gospodarza, który wyprawił wspaniały bankiet i czeka, aż wszyscy goście już sobie pójdą, by chwilę odpocząć. I nikt nie wie, co będzie, kiedy się za moment obudzi.

Żeby czytać „Renmin Ribao”, największy chiński dziennik o nakładzie 2,5 mln egzemplarzy, nie trzeba znać chińskiego. Pani Lou Qing, dyrektor działu zagranicznego gazety, mówi, że wielu pekińskich dyplomatów odczytuje aktualną linię partii po wielkości zdjęć i miejscach ich eksponowania. – To dość łatwe – tłumaczy pani Lou. – Jeśli, na przykład, zdjęcie jakiegoś ważnego działacza ukaże się na drugiej stronie, a dotychczas ukazywało się na pierwszej, dla dyplomatów to znak, że jego wpływy w partii maleją.

Polityka 35.2008 (2669) z dnia 30.08.2008; Na własne oczy; s. 100
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >