Archiwum Polityki

Ojciec cięty

30 lat temu, po wyborze nowej głowy Kościoła katolickiego, peerelowscy cenzorzy raźno zabrali się do roboty. Niebezpiecznych aluzji dopatrzono się nawet w wierszu Juliusza Słowackiego.

W PRL istniał wyraźny podział na prasę partyjną, która formalnie nie podlegała cenzurze, prasę niepartyjną, niemniej ważne narzędzie w systemie propagandy, czasopisma branżowe oraz reglamentowaną prasę katolicką. O ile w tej ostatniej mogły ukazać się informacje związane z życiem Kościoła, o tyle dla pozostałych segmentów rynku prasowego życie religijne Polaków do 1978 r. stanowiło tabu. Wybór Karola Wojtyły na papieża zburzył ten porządek.

„Trybuna Ludu”, naczelny organ PZPR, która jako pierwsza następnego dnia poinformowała o wyborze, dała jedynie skąpą, choć na pierwszej stronie, informację opatrzoną komentarzem rzecznika rządu, który plótł coś o „piekle wojny” i ojczyźnie idącej „drogą wszechstronnego rozwoju”.

Polityka 43.2008 (2677) z dnia 25.10.2008; Historia; s. 78