Archiwum Polityki

Studenci z kałachami

To oni porwali polskiego inżyniera w Pakistanie. Wielu nie potrafi pisać, walczą prymitywną bronią. Mimo to właśnie na talibach może potknąć się potęga NATO.

To było najkrwawsze lato w historii interwencji NATO w Afganistanie. Do końca września z rąk talibów zginęło 239 żołnierzy Sojuszu, więcej niż w całym ubiegłym roku. Śmiertelność Brytyjczyków – jednej z niewielu nacji, prócz Amerykanów, które rzeczywiście walczą na afgańskim froncie – jest dziś wyższa niż w pierwszych tygodniach inwazji na Irak. „Nigdy nie wygramy tej wojny. Możemy najwyżej tak osłabić rebeliantów, by poradziła sobie z nimi afgańska armia rządowa” – mówił na początku października brytyjski dowódca w Afganistanie generał Mark Carleton-Smith.

Polityka 43.2008 (2677) z dnia 25.10.2008; Świat; s. 106