Archiwum Polityki

Za chlebem

Jeszcze niedawno o dokarmianiu ptaków w miastach nikt nie myślał, bo ich tu, poza nielicznymi gatunkami, nie było. Dziś coraz więcej oczekuje na chleb z ręki człowieka. Ale to sztuka umieć karmić ptaki!

Przeobrażenia krajobrazu, powodowane ociepleniem naturalnym i cywilizacyjnym, mają wpływ na migracje ptaków. Niektóre gatunki przerywają wędrówki w nowo powstałych zimowiskach. Podczas gdy niezamarzające wody przemysłowe i komunalne zwabiły m.in. mewy, kaczki i gawrony (fot. 1), to śpiewająca drobnica, jak np. kwiczoł (fot. 2), skorzystała na działalności ogrodników, znajdując w miękkich owocach ozdobnych bazę wyżywienia. Człowiek nawet na terenach miejskich i uprzemysłowionych osaczony został przez chmary ptasie.

Polityka 5.2009 (2690) z dnia 31.01.2009; Nauka; s. 72