Archiwum Polityki

Ruszyło się w tańcu

Kończy się karnawał. Ale nie w setkach szkół tańca rozsianych po całym kraju, gdzie Polacy masowo uczą się rumby czy breakdance’u. Owa moda na taniec to zjawisko dość osobliwe, zważywszy że nigdy nie należeliśmy do narodów szczególnie miłujących artystyczne pasje. Czyżby coś się zmieniało?

Na stronie internetowej www.szkolytanca.pl reklamuje swą działalność już 428 prywatnych placówek z całej Polski. Założyciel wortalu Rafał Radomski zauważa, że praktycznie każdego tygodnia pojawia się jedna lub więcej nowych szkół tańca, i przypuszcza, że poza polem jego obserwacji może pozostawać jakieś 200–300 placówek. – Jeszcze pięć lat temu potrafiłbym wymienić może pięć szkół tańca działających w Warszawie – mówi Agustin Egurrola, juror programu „You can dance”.

Polityka 9.2009 (2694) z dnia 28.02.2009; Raport; s. 32
Reklama