Archiwum Polityki

Francja pod ostrzałem

Duma Francji – światowe znaczenie jej kultury – znalazła się pod ostrzałem sprzymierzonych. Pierwsi zaatakowali Amerykanie, potem Niemcy. Co z tego zwarcia wynika dla nas?

Najpierw amerykański „Time” z okładki ogłosił światu śmierć kultury francuskiej. Następnie modny dziś filozof niemiecki Peter Sloterdijk podważył sam fundament powojennego porozumienia z Francją. W tym sporze chodzi o wiele więcej niż tylko o światową rangę francuskich pisarzy, filmowców muzyków czy filozofów.

Ten friendly fire nie jest symetryczny. Amerykański publicysta Donald Morrison ostrzelał cytadelę francuskiego prestiżu z broni automatycznej średniego kalibru.

Polityka 8.2009 (2693) z dnia 21.02.2009; Kultura; s. 54
Reklama