Archiwum Polityki

Coraz bliżej ziemi

PLL LOT wpadł w korkociąg: straty rosną, wpływy maleją, wierzyciele upominają się o pieniądze. Za sterami spółki co chwila zasiada nowy prezes, na pokładzie trwa bunt załogi, politycy

Prezes PLL LOT Jan Litwiński poleciał ze stanowiska w pierwszej połowie 2003 r., gdy wyszło na jaw, że brał wynagrodzenie nie tylko z kasy własnej spółki, ale też płacił mu SAirGroup, szwajcarski akcjonariusz, właściciel linii Swissair. Następnym prezesem został Marek Grabarek. Utrzymał się 30 miesięcy. Potem związkowcy stracili do niego cierpliwość. W LOT jest sześć organizacji związkowych, więc nie ma lekko. Po Grabarku na krótko przyszedł Tomasz Kopoczyński, reprezentujący w radzie nadzorczej LOT syndyka upadłej SAirGroup.

Polityka 20.2009 (2705) z dnia 16.05.2009; Rynek; s. 42
Reklama