Archiwum Polityki

Pęknięty pomnik

20 lat po wyborach 4 czerwca widać, w jak odmienionym państwie teraz żyjemy, ale widać też, że mamy dwie historie tych dwóch dekad i żadnej niekwestionowanej daty odzyskania wolności.

Już tylko rozum podpowiada, że w tamtą czerwcową niedzielę dokonał się przełom i trzeba się cieszyć. A emocje, choć to właśnie one powinny skłaniać do świętowania, przenicowane polityką, niweczą tę radość. III RP, zmęczona reformami, budowaniem dalekiego od ideałów pierwszej Solidarności kapitalizmu, nie dorobiła się własnej legendy. Jej obraz malują głównie wrogowie, a obrońcy są zniechęceni koniecznością tłumaczenia rzeczy ich zdaniem oczywistych.

Krytycy stwierdzają, że cały przełom sprowadził się do tego, że z epoki pseudorówności bez wolności przeszliśmy do etapu pseudowolności bez równości.

Polityka 23.2009 (2708) z dnia 06.06.2009; Raport; s. 40