Archiwum Polityki

Pogrzeb Teatru Małego

Z mapy kulturalnej Warszawy znika scena niezwykła. Tam, gdzie do niedawna się mieściła, będzie supermarket.

Jakoś wiosną 1973 r. zadzwonił Adam Hanuszkiewicz, że trzeba obejrzeć piwnicę Domów Centrum przy Marszałkowskiej, bo być może nada się na teatr. Ze świecami w rękach, w towarzystwie pary architektów i Hanuszkiewicza, weszliśmy z mężem Mariuszem Chwedczukiem do pomieszczenia, które wkrótce miało stać się najpiękniejszym – w moim pojęciu – teatrem kameralnym w Europie. W czasie rozmowy przy świecach przesądziliśmy w zasadzie rozwiązanie przestrzenne przyszłego teatru, do którego można było zaprosić 250 osób i przeżyć z nimi za każdym razem coś innego.

Polityka 23.2009 (2708) z dnia 06.06.2009; Kultura; s. 65