Archiwum Polityki

Płynny interes

Lato w pełni, a we wsiach położonych nad mazurską rzeką Krutynią – według folderów najpiękniejszym takim szlakiem w Europie – kajaki zalegają rzędami, odwrócone do góry dnem.

Barbara Buśko nie jest z tych, którzy co wieczór w nerwach oczekują na wieści serwowane przez ekranową pogodynkę. Ma do swojego biznesu kajakowego stosunek niespecjalnie emocjonalny. Stać ją na względny spokój, bo żyje z zakładu fryzjerskiego w Legionowie, który, nawet gdy ona na wakacje wybywa na działkę do Babięt, pracuje pełną parą.

Trzydzieści kajaków kupili z mężem na dwa razy, niedawno, lato po lecie, nawet nie z myślą o tym, że miały się spłacić natychmiast.

Polityka 30.2009 (2715) z dnia 25.07.2009; Ludzie i obyczaje; s. 82