Archiwum Polityki

Rozmyślania z likwidowania

Zjawiają się w domach po huraganach, powodziach, pożarach, spisując uszkodzony inwentarz. Likwidatorzy szkód mają wiedzę o Polaku z pierwszej ręki.

Dwie dekady temu, kiedy jeszcze współczesny klient firm ubezpieczeniowych raczkował po peerelowskim dywanie, jego ojciec ubezpieczał tylko ściany domu z pustaka. Obejście ze stodołą, za którą magazynowano rupiecie, żeby było ładniej od drogi, miało wartość tylko dla dożywających dziadków.

O bogactwie

Teraz w pakietach Mała Architektura, obejmujących to, co Polak ma wokół domu, jesteśmy ubezpieczeni od utraty holenderskiej trawy, altanki, od kosztów nasadzeniowych, czyli odtworzenia drogich krzewów w ogrodzie, kradzieży domofonu, zdalnie sterowanej bramy z mosiądzu oraz punktów oświetleniowych.

Polityka 37.2009 (2722) z dnia 12.09.2009; Kraj; s. 32