Archiwum Polityki

I śmieszno, i straszno

Opowiadania Janusza Głowackiego dobrze zniosły próbę czasu. Dziś można podziwiać w nich to samo co dawniej: koloryt czasu, dziwny splot realiów i kontrasty stylów.

Nasza literatura przypomina Kopciuszka. Stroi się, jak może, ale spod spodu i tak wyłazi coś siermiężnego. Głowacki z siermiężności, podpatrzonego prymitywu i groteski uczynił jeden z chętnie eksponowanych tematów. Rzecz jednak w tym, że na opisie prymitywu się nie kończy. Pod spodem jest pełnowartościowy dramat egzystencjalny bohatera, tyle śmieszny, co straszny, jak u Gogola.

Dziesięć opowiadań Głowackiego prezentowanych w tomie kolekcji „Polityki” można uznać za przekrój jego dorobku w dziedzinie krótkiej formy: trochę amerykańskich short stories z lat 90.

Polityka 37.2009 (2722) z dnia 12.09.2009; Kultura; s. 60