Archiwum Polityki

Miasto z morza

Najkrótsza recenzja filmu „Miasto z morza” opowiadającego o budowie Gdyni mogłaby brzmieć tak: morze jest, lecz miasta nie widać. Ambitny reżyser Andrzej Kotkowski podjął się zadania ponad siły – okazało się bowiem, że nasza kinematografia nie jest dzisiaj w stanie wyprodukować podobnego dzieła. Brakuje dotkliwie funduszy (mimo wsparcia władz Gdyni), co widać na ekranie: niby trwa wielka budowa, a tymczasem wciąż oglądamy jakieś wstępne roboty ciesielskie i kilka tych samych barek pływających w tle.

Polityka 42.2009 (2727) z dnia 17.10.2009; Kultura; s. 50
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >