Archiwum Polityki

Syberia: zjawy na jawie

Jakuck jesienią łatwo ginie z oczu: to w kłosach trzciny, przez które nie dojrzeć ludzi i domów, to w tumanach kurzu, który przez tysiące lat nanosiła tu pra-Lena. A jeszcze to jesienne

Horyzont. Atlas chromatyczny Dumonta, nazywający 999 kolorów świata, to za mało, by opisać to, co widać w dolinie Tujmaada, w której leży Jakuck. Już pod koniec września wszechobecny tu modrzew przybiera barwę świeżego żółtka, ale nie wypełnia całej doliny monotonną jajecznicą, bo inaczej żółcieją młode, a inaczej stare osobniki, inaczej w mieście, a inaczej poza jego granicami. Gamę tonów i półtonów żółtego urozmaica brzoza. Jej liście barwią się na żółto w ciemniejszych aniżeli modrzewiowe odcieniach.

Polityka 43.2009 (2728) z dnia 24.10.2009; Na własne oczy; s. 100