Ja My Oni

Mogę na dwór, mamo!

Przebywanie na świeżym powietrzu rozwija

Skandynawskie dzieci, biegając po dworze, są umorusane, bo uważa się, że kontakt z bakteriami je uodparnia. Skandynawskie dzieci, biegając po dworze, są umorusane, bo uważa się, że kontakt z bakteriami je uodparnia. Mirosław Gryń / Polityka
Co wolą Polacy – skandynawską wolność czy amerykańską niewolę.
Wydawnictwo Literackie

Szwedka Linada Åkeson McGurk nie wyobraża sobie, by jej córki nie wyszły raz dziennie na dwór, nawet jeśli zimno i słota. Bo że nie ma złej pogody na spacer, tylko źle dobrane ubrania, i że przebywanie na dworze to zdrowie i dobre samopoczucie, wie każda skandynawska matka. Ze swoimi zwyczajami McGurk była sama jak palec, mieszka bowiem w stanie Indiana w USA. A tam chęć chronienia dzieci przed czyhającymi poza domem niebezpieczeństwami oraz wygoda sprawiają, że kontakt z naturą ogranicza się do oglądania jej zza szyby.

Ja My Oni „Skąd brać nadzieję, radość, spokój” (100143) z dnia 11.02.2019; Sposoby na smutki; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Mogę na dwór, mamo!"