Ja My Oni

Ciekawość. Kolor martwego kota

Postęp czy katastrofa

Gdyby ludzie rzadziej przyjmowali podawaną im wiedzę jako pewną, a częściej zadawali pytania, współtworzyliby lepszy świat. Gdyby ludzie rzadziej przyjmowali podawaną im wiedzę jako pewną, a częściej zadawali pytania, współtworzyliby lepszy świat. Mirosław Gryń / Polityka
Zainteresowanie światem: pierwszy stopień do piekła czy schody do emocjonalnego raju.
Przeciwieństwem ciekawości jest nie tyle jej brak, ile raczej lęk.Mirosław Gryń/Polityka Przeciwieństwem ciekawości jest nie tyle jej brak, ile raczej lęk.

Wiedziona ciekawością Pandora, pomimo boskiego zakazu, otworzyła szkatułę, uwalniając uosabiające zło jadowite węże i pająki. Biblijna Ewa zerwała jabłko z drzewa poznania, skazując siebie i Adama na wygnanie z raju. Przez wiele stuleci ta ludzka skłonność postrzegana była jako intelektualna i moralna skaza. „Choroba ciekawości – pisał żyjący na przełomie IV i V w. Augustyn z Hippony – pcha nas, byśmy starali się poznać tajemnice natury, nawet te, które są poza naszym rozumieniem, o których wiedza na nic nam się nie zda i o których człowiek nie powinien nic wiedzieć”.

Ja My Oni „Alfabet człowieka przyzwoitego” (100155) z dnia 26.08.2019; Przyzwoity człowiek; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Ciekawość. Kolor martwego kota"