Niezbędnik

Czy mięso z laboratorium zastąpi mięso zwierząt?

Mimo ostrzeżeń o negatywnym wpływie na zdrowie i środowisko ludzkość za bardzo nie chce zrezygnować z wołowiny, wieprzowiny i drobiu. Mimo ostrzeżeń o negatywnym wpływie na zdrowie i środowisko ludzkość za bardzo nie chce zrezygnować z wołowiny, wieprzowiny i drobiu. Shutterstock
Mięso z probówki daje nadzieję na to, że wszyscy będziemy mogli jeść mięso nieco zdrowsze, bo bez bakterii e coli, antybiotyków i innej chemii.

Kiedy w 2013 r. w Londynie usmażono pierwszego burgera „z probówki” (koszt: 250 tys. euro), pojawiły się nadzieje, że za 10 lat tego typu produkty pojawią się na półkach supermarketów. Jak na razie nad Wisłą ani nad żadną inną rzeką tej planety mięsa in vitro kupić się jeszcze nie da. Ale coraz więcej przesłanek przemawia za tym, że niedługo rzeczywiście będzie je można kupić w sklepie.

Jako pierwszy na świecie na mięso z probówki – nazywane teraz „czystym”, żeby odżegnać się od laboratoryjnych skojarzeń – postawił Singapur, zezwalając w 2020 r.

Niezbędnik Inteligenta „100 pytań do nauki” (100185) z dnia 02.08.2021; Nauki przyrodnicze; s. 54
Reklama