O Polityce

Który doktor Maciąg?

Jestem zaniepokojony tekstem Sławomira Mizerskiego, który używa sobie na niejakim doktorze Maciągu (POLITYKA 49), bez podania imienia czy chociażby tego, czy to dr nauk, czy lekarz zwyczajowo zwany doktorem. Nie wiem, czy to lenistwo, czy po prostu nonszalancja nie pozwoliły autorowi sprawdzić, o kogo konkretnie chodzi. Według mnie wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się dobre imię człowieka.

Polityka 50.2021 (3342) z dnia 07.12.2021; Do i od Redakcji; s. 98
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >