Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Polityka o historii

Polityka o historii. Odc. 96

Czy paleolit to historia? I dlaczego został na Ziemi tylko jeden gatunek człowieka

Pradzieje wydawały się prostą drogą wiodącą do nas. Tymczasem coraz wyraźniej widać, że była to raczej plątanina ścieżek, prób i ślepych zaułków – a fakt, że dziś na Ziemi został tylko jeden gatunek człowieka, jest dziejową anomalią.

Paleolit to najdłuższy i najbardziej dynamiczny rozdział ludzkich dziejów. Razem z prof. Małgorzatą Kot z Uniwersytetu Warszawskiego, badaczką paleolitu, jaskiń Europy i Azji Centralnej, cofamy się o setki tysięcy lat – do czasów, gdy świat przypominał raczej tolkienowskie Śródziemie niż uporządkowaną opowieść o „postępie”. Ziemię zamieszkiwało wtedy co najmniej osiem różnych gatunków i form homininów, a ich współistnienie – krzyżowanie się, migracje i lokalne adaptacje – było normą, nie wyjątkiem. To, że dziś jesteśmy sami, jest raczej efektem splotu przypadków, kryzysów i innych procesów niż jakiejś jednej dziejowej konieczności.

Paleolit coraz trudniej opisać jedną „wielką narracją”. Zamiast niej powstają mikrohistorie – opowieści o konkretnych miejscach, jaskiniach i epizodach osadniczych, które nie układają się w liniowy ciąg, lecz w mozaikę klęsk, porzuconych strategii i chwilowych triumfów. Nowoczesne metody – od analizy osadów po genetykę i badania mikroszczątków – sprawiają, że wiedzy przybywa w zawrotnym tempie, a wraz z nią także interpretacyjnego chaosu.

Zastanawiamy się też, czy ludzie paleolitu myśleli historycznie, i dochodzimy do wniosku, że bez jakiejkolwiek formy myślenia o przeszłości – rozumianej szeroko jako pamięć, doświadczenie i przekaz – nie byłoby ani przetrwania, ani postępu. Jak zauważa prof. Kot, gdyby każde pokolenie musiało na nowo, na własnej skórze, odkrywać, że muchomor jest trujący, ludzka historia skończyłaby się bardzo szybko. Przekazywana wiedza o doświadczeniach poprzednich generacji pozwalała nie tylko unikać błędów, lecz także planować przyszłość, wybierać miejsca do życia, powracać do sprawdzonych krajobrazów. W tym sensie – choć bez kronik i pisma – istniało już myślenie historyczne: zakorzenione w pamięci i odpowiedzialności za to, co będzie dalej.

Prof. Kot opowiada też o tym, do kogo należał ząb trzonowy znaleziony przez nią w jaskini Raj i jak niepozorne kości gryzoni pomogły ustalić jej, że jaskinia Tunel Wielki była odwiedzana przez homininy już pół miliona lat temu. Jest też o „homininach duchach”, znanych wyłącznie z genów, oraz o tym, czy jaskinie Azji Centralnej mogą wreszcie dać im archeologiczną twarz. To rozmowa o pradziejach jako historii ruchu, eksperymentu i pamięci właśnie – i o tym, jak bardzo zmienia się nasze myślenie o człowieczeństwie, gdy przestajemy widzieć w sobie oczywisty finał tej opowieści.

Oglądaj także:

Reklama
Reklama