Rowery, nie bajki. Odc. 51
Bikepacking magiczny, czyli jak być wolnym na rowerze. Solo, w kraju i po świecie
„Noworoczne postanowienia” to już niemal gotowy mem. Lepiej nam idzie naśmiewanie się z nich niż ich realizowanie. A gdyby tak więcej energii włożyć w realizację marzeń niż w ich obśmiewanie? Jednym z takich wielkich marzeń wielu rowerzystów jest podróżowanie na rowerze, czyli wolność. Wiele osób tego jednak nie robi, bo... Lista barier jest długa. Często zupełnie banalna, bo np. jest na niej strach typu: „ja nie przejadę nawet 100 km”. Niemal każdy zdrowy człowiek może przejechać bez problemu 100 km.
Na liście jest jeszcze strach pod hasłem: „zgubię się, stanie mi się jakaś krzywda, nie poradzę sobie”. Można tak ciągnąć w nieskończoność. A można tak – jak Dorota Łuszczek – po prostu przełamywać jeden strach za drugim. A na końcu przejechać Palestynę i Jordanię, i to na rozwalonym rowerze połapanym na trytytki. Dorota Łuszczak, czyli facebookowa Nakręcona kręceniem, zna temat, bo sama miała długą listę barier i obaw. Takich standardowych. Aż po prostu w 2013 r. wsiadła na rower i zaczęła pokonywać trasy.
Pierwsza wyprawa była z Krakowa na Śląsk. – Ten Śląsk jest dla mnie tak samo ważny jak wyjazd do Ameryki Południowej. Bez tego wyjazdu nie byłoby po prostu tych innych. Choć bałam się, jadąc z Krakowa do Katowic, że coś się wydarzy. Teraz, jak mam ochotę na przejażdżkę, to np. w nocy robię sobie trasę Katowice–Kraków, a kiedyś to była wyprawa – mówi Dorota.
Teraz jej prawdziwe wyprawy ocierają się wręcz o brawurę. Nie tylko nie planuje ani jakoś specjalnie ich nie przygotowuje, ale jeździ po całym świecie w pojedynkę. Jej styl to „bikepacking magiczny”. – Jak jadę do jakichś dalszych krajów, lubię sobie kupić papierową mapę. Rozkładam ją i się w nią wpatruję, ucząc się topografii. Ale potem ląduję w tym kraju i wszystko toczy się już swoim torem – opowiada. Swoim torem, czyli jedzie tam, gdzie ją oczy poniosą. Na pierwszy rzut oka wydaje się to szaleństwem. Ale, jak wiadomo, w szaleństwie też może być metoda. Doznajesz tego, czego pragniesz, a nie tego, co zaplanowałeś, że będziesz pragnął. Czy można lepiej zdefiniować wolność?
Jednak nawet wolności trzeba trochę pomóc i np. pamiętać, żeby zabrać ze sobą kilka niezbędnych rzeczy. Co spakować, jak się przygotować i na co uważać – o tym wszystkim w najnowszym odcinku podkastu „Rowery, nie bajki”.