Temat tygodnia. Odc. 250
Nawrocki poczuł się bezbronny. Planiści z Nowogrodzkiej ryzykownie go zmanipulowali
Wydaje się też, że Karol Nawrocki sam uwierzył w swoje obietnice wyborcze. Lub w siłę swego charakteru – co zaordynuje, to się stanie. Tymczasem urząd prezydencki ma w Polsce hamulec, ale brakuje pedału gazu. A bez sejmowej większości nie da się – choćby nie wiadomo, jakby się duży Pałac natężał – uchwalić prezydenckich projektów ustaw, populistycznych w formie i szalenie kosztownych w treści. Widać, że Nawrocki jest w pretensjach, być może sądził, że rząd będzie go słuchał, bo – jak mówił ostatnio na wiecu w Hajnówce – „wygrał bezpośrednie wybory, dostając 10,5 mln głosów”. Co ma piernik do wiatraka, tego nie wyjaśnił.
Zaangażował się za to w kampanię podważającą korzyści dla naszego kraju z programu SAFE, grożąc przy okazji możliwością weta do ustawy wprowadzającej te pieniądze (prawie 44 mld euro!) do Polski. To ta sama narracja, którą sączy Nowogrodzka – rzekomo zarobić mają na tym Niemcy, a rozbudowa europejskich zdolności produkcji zbrojnej urazi i zniechęci do nas Amerykanów, których interes zdaje się być bliższy prawicowym sercom niż interes ojczyzny.
O półroczu prezydentury Nawrockiego Karolina Lewicka rozmawia z Rafałem Kalukinem.