Polsko-niemieckie stereotypy

Pluskwa w głowach
Polnische Wirtschaft (polska gospodarka) to od bez mała 250 lat w języku niemieckim szpetna formuła. Podobnie zresztą jak polnischer Reichstag (polski Sejm). Obie są, były, a po części – niestety – znów są synonimem bałaganu, niechlujstwa, bezhołowia, pustej gadaniny.
Motyw chętnie wykorzystywany w propagandzie III Rzeszy na temat zacofania Polski, fotografia z 1940 r.
Narodowe Archiwum Cyfrowe

Motyw chętnie wykorzystywany w propagandzie III Rzeszy na temat zacofania Polski, fotografia z 1940 r.

Negatywne stereotypy o krajach i ludach ościennych były w obiegu już w starożytności, a potem w średniowieczu we wszystkich krajach Europy. Ilustrowały przekonanie, że bliższa koszula ciała, co moje to moje, gdzie indziej może dobrze, ale w domu najlepiej. Zwrot polnische Wirtschaft (w starszej wersji pisane także Wirthschaft) nie należy jednak do takich stereotypów, jak np. gallo crocitanti Jana Kochanowskiego – odpowiedź Francuzowi kraczącemu. Nie był też – wbrew twierdzeniom nacjonalistycznej publicystyki niemieckiej, aż po okupacyjną „Krakauer Zeitung” z jesieni 1939 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj