Pomocnik Historyczny

Krwawe rachunki

Bilans strat w czasie II wojny światowej

Spalone przedmieścia Murmańska, 1942 r. Spalone przedmieścia Murmańska, 1942 r. Ullstein Bild
W miarę oddalania się od wydarzeń wojennych górę biorą tendencje do podwyższania liczby ofiar złożonych w walkach za ojczyznę, podobnie jak rosną liczby kombatantów. Armia, która traci wielu żołnierzy, zawsze zapisuje się lepiej w pamięci potomnych.

Mozolna ewidencja. W XXI w. nie można narzekać na brak mechanizmów zajmujących się ewidencją osób, ale gdy latem 1941 r. w chaotycznym odwrocie cofały się w głąb kraju wojska sowieckie, gdy rozsypywały się struktury organizacyjne ich pułków, dywizji i armii, gdy miliony żołnierzy z okrążonych jednostek szły do niemieckiej niewoli, to w owym czasie (a trwało to długo) nie prowadzono żadnej ewidencji strat.

Odnosi się to zresztą również do polskiej wojny obronnej z 1939 r.

Pomocnik Historyczny „Tajemnice końca wojny” (100165) z dnia 04.05.2020; Skutki; s. 119
Oryginalny tytuł tekstu: "Krwawe rachunki"