Podzielony glob
Tak się prowadzi zimną wojnę. Dolar i atom: dwa fundamenty amerykańskiego imperium
Krajobraz po wojnie. Bretton Woods. Na drodze Stanów Zjednoczonych do trwałej obecności w polityce światowej i przyjęcia roli przywódcy świata zachodniego wskazać można kilka kamieni milowych. Są wśród nich zarówno deklaracje polityczne o doniosłym znaczeniu dla globalizacji polityki USA, jak i akty ustanawiające sojusz transatlantycki: konferencja w Bretton Woods, doktryna Trumana, plan Marshalla, traktat waszyngtoński. Tworząc architekturę systemu bezpieczeństwa, w którym miały odgrywać kluczową rolę oraz stać się głównym źródłem pomocy gospodarczej, Stany Zjednoczone definitywnie porzucały izolacjonizm. Udział w obu wojnach światowych miał odmienny charakter. USA działały w ramach doraźnych sojuszy z wybranymi państwami i nie zaciągały trwałych zobowiązań.
Już u schyłku drugiej wojny uświadamiano sobie w Waszyngtonie, że odbudowa światowej gospodarki będzie jednym z najważniejszych wyzwań powojnia. Przed wybuchem tego konfliktu większą część światowego PKB wypracowywała Europa. Ogromne znaczenie miały kolonie europejskich państw, przyczyniające się od ery nowożytnej do akumulacji kapitału na Starym Kontynencie. Po kilku latach wojennej pożogi był on zniszczony materialnie oraz poważnie osłabiony demograficznie. Jednym z najważniejszych wyzwań była inflacja. Zerwana została więź między złotem a walutami europejskimi.
Świadomość tego wyzwania była powodem zwołania w 1944 r. do małej miejscowości Bretton Woods w stanie New Hampshire konferencji międzynarodowej. Stworzono wówczas architekturę międzynarodowego systemu walutowego, którego swoistym zwornikiem miał stać się dolar. Powiązano z nim najważniejsze waluty świata na zasadzie sztywnych kursów, ich zmiana wymagała decyzji właściwych ministerstw. Dolar, oparty na parytecie złota w stosunku 35 dol.