Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Pomocnik Historyczny

Zostało z Los Alamos

Jak dwa skorpiony w butelce. Bomba atomowa: naukowa konieczność czy barbarzyński błąd historii

Gen. Leslie R. Groves, szef Okręgu Inżynieryjnego Manhattan (po prawej) oraz fizyk J. Robert Oppenheimer, dyrektor projektu bomby atomowej w Los Alamos, podczas testów broni w okolicach Alamogordo w stanie Nowy Meksyk, 11 września 1945 r. Gen. Leslie R. Groves, szef Okręgu Inżynieryjnego Manhattan (po prawej) oraz fizyk J. Robert Oppenheimer, dyrektor projektu bomby atomowej w Los Alamos, podczas testów broni w okolicach Alamogordo w stanie Nowy Meksyk, 11 września 1945 r. Bettmann / Getty Images
Projekt Manhattan. Bomba, która zbudowała nowoczesny świat.

Od listu do zobowiązania. Historia bomby atomowej nie zaczyna się od laboratorium, lecz od listu. W sierpniu 1939 r., gdy Europa zmierzała ku wojnie, fizyk Leo Szilard przekonał Alberta Einsteina do podpisania ostrzeżenia skierowanego do prezydenta Franklina D. Roosevelta: niemieccy naukowcy zademonstrowali właśnie rozszczepienie jądra atomowego, a broń o katastrofalnej sile mogła być tego konsekwencją. Korespondencja nie wywołała natychmiastowego działania, amerykański establishment naukowy i polityczny był ostrożny, a powołany przez Roosevelta komitet doradczy działał powoli. Ustanowił jednak precedens: rząd Stanów Zjednoczonych po raz pierwszy przyznał, że fizyka może być kwestią przetrwania i bezpieczeństwa narodowego. Projekt Manhattan, który ostatecznie wyrósł z tego uznania, kosztował równowartość ok. 30 mld dol. w dzisiejszej walucie, zatrudniał w szczytowym momencie ok. 130 tys. pracowników i wyprodukował broń, która zabiła ponad 200 tys. ludzi w niespełna cztery dni. Na trwałe zmienił też architekturę ładu międzynarodowego.

Przez niemal dwa lata po liście Einsteina amerykańskie inwestycje w badania jądrowe pozostawały skromne i rozproszone. Przełom nadszedł z nieoczekiwanego kierunku: Wielkiej Brytanii. Latem 1941 r. Komitet MAUD, naukowa grupa robocza powołana przez Winstona Churchilla, wydał precyzyjny i alarmujący werdykt. Masa krytyczna uranu-235 może wywołać eksplozję równoważną tysiącom ton TNT, a taka broń może być gotowa w ciągu dwóch lat. Tam, gdzie amerykańskie komitety oferowały ostrożne spekulacje, raport MAUD przedstawiał precyzyjne szacunki inżynieryjne. Dostarczył dokładnie to, czego potrzebowali urzędnicy w Waszyngtonie: nie hipotezy, lecz planu.

Raport dotarł do Vannevara Busha, inżyniera i administratora wyznaczonego przez Roosevelta do koordynowania wojennych badań naukowych.

Pomocnik Historyczny „USA. Dzieje potęgi” (100239) z dnia 15.06.2026; USA. Dzieje potęgi; s. 42
Oryginalny tytuł tekstu: "Zostało z Los Alamos"
Reklama