Młody biznesmen. „W dziejowym rozwoju Polski wybitnie szwankował czynnik gospodarczy” – podkreślił w 1922 r. w przedmowie do książki „Leopold Kronenberg: monografia zbiorowa” znakomity historyk Szymon Askenazy. Wskazywał, że nikt inny nie odegrał równie znaczącej roli na tym polu jak Leopold Kronenberg i inni członkowie jego rodu. Zasymilowani Żydzi, którzy stali się w XIX w. królami polskiego kapitalizmu.
Lejzor Hirszowicz do Warszawy przyjechał pod koniec XVIII w. z Wyszogrodu. Jego ojciec Hirsz był najprawdopodobniej tamtejszym rabinem, podobnie jak kilku innych członków rodziny. Ale młodzieniec odciął się od niej i zamiast podjąć naukę w szkole religijnej – jesziwie – wolał otworzyć kantor w wielkim mieście. Odnalazł swe powołanie w pożyczaniu pieniędzy na procent oraz obracaniu wekslami i realnymi towarami. Po przeprowadzce przestał nosić chałat i zaczął ubierać się jak chrześcijańscy mieszkańcy Warszawy. Zmienił też personalia i odtąd nazywał się Samuel Eleazar Kronenberg.
Acz judaizmu nie porzucił i stał się wpływowym członkiem wspólnoty skupionej wokół synagogi otwartej w 1802 r. przy ul. Daniłowiczowskiej. „»Synagoga niemiecka« pełniła przez ponad pół wieku funkcję centralnego ośrodka »oświeconego« kultu żydowskiego w Królestwie Polskim, ale też nieformalnego sztabu i zaplecza polskiej haskali [ruchu oświecenia żydowskiego], gdzie wiele inicjatyw »postępowych« środowisk żydowskich znajdowało swój początek lub wsparcie, również finansowe” – opisał w monografii „Oświecenie żydowskie w Królestwie Polskim wobec chasydyzmu” Marcin Wodziński.
Kolejnym miejscem, w którym młody biznesmen pozyskiwał wpływowych przyjaciół, była jedna z warszawskich lóż masońskich.