Anonimowy w „Lalce”. „W swoim towarzystwie książę nosił tytuł zagorzałego patrioty, prawie szowinisty; poza towarzystwem cieszył się opinią jednego z najlepszych obywateli (treścią jego rozmów były interesy publiczne). Był arystokratą od włosów do nagniotków (…). Wierzył, że każde społeczeństwo składa się z dwóch modułów: zwykłego tłumu i »klas wyższych«. Równocześnie jednak pragnął współpracy różnych warstw społeczeństwa dla wspólnego dobra i w tym celu nie wahał się nawiązywać kontaktów z ludźmi spoza swojej sfery. Niemal każdą wypowiedź kończył frazesem o »nieszczęsnym kraju«”. W ten sposób Bolesław Prus przedstawił jedną z bardziej wyrazistych drugoplanowych postaci „Lalki”.
Książę zapala się do pomysłu Stanisława Wokulskiego założenia spółki do handlu z Rosją i wciąga do niej innych przedstawicieli arystokracji i zamożnego ziemiaństwa oraz reprezentantów rodzimej finansjery, którzy powinni wnieść stosowny kapitał. Ma to być przedsięwzięcie obliczone na zysk, a nie inicjatywa dobroczynna. Kiedy Wokulski po zawodzie miłosnym wycofuje się z interesów i opuszcza spółkę, książę próbuje odwieść go od tego pomysłu, a potem idzie w jego ślady.
Sięgnijmy do innej jeszcze charakterystyki tej samej osoby pióra Antoniego Zaleskiego, dziennikarza konserwatywnego „Słowa” i przyjaciela Henryka Sienkiewicza. Znalazła się ona w wydanych anonimowo w Krakowie „Listach do przyjaciółki przez Baronową XYZ”, plotkarskim wizerunku Warszawy lat 80. XIX w., któremu towarzyszyło oskarżenie rusyfikatorskiej polityki generał-gubernatora Josifa Hurki i jego współpracowników. Zaleski, nie szczędząc superlatywów, tak pisał o księciu pod nagłówkiem „Praca organiczna i jej wcielenie”: „Zażywa wyjątkowej niemal pozycji (…).