Zamorskie diabły
Zamorskie diabły. Co działo się w Europie i na świecie, kiedy Wokulski ubiegał się o rękę Łęckiej
Wiosna Ludów. W Europie połowy XIX w. zwaśnione strony – strażnicy Świętego Przymierza i zwolennicy rewolucyjnych zmian – zbierały siły i przygotowywały się do decydującego starcia. Rozpoczęło się ono we Francji, gdzie kultura protestu była silnie zakorzeniona. W lutym 1848 r. definitywnie pożegnano tam dynastię Burbonów i ostatniego jej przedstawiciela na tronie Ludwika Filipa Orleańskiego (pan. od 1830 r.). Będący w awangardzie europejskiej rewolty Francuzi utworzyli republikę, która przeszła do historii pod nazwą drugiej. Nie zdążyła się jednak umocnić, gdyż jej pierwszy prezydent Ludwik Napoleon z rodu Bonaparte, postępując w ślad za wielkim stryjem, dokonał zamachu stanu, przejął pełnię władzy i ogłosił się, jakby inaczej, cesarzem Napoleonem z numerem III (pan. 1852–70).
Francuska rewolucja lutowa okazała się iskrą, od której kontynent dosłownie detonował, pokrywając się barykadami walczących narodów. Pierwsza ogólnoeuropejska rewolucja przeszła do historii pod nazwą Wiosny Ludów (nie narodów, gdyż naród najczęściej utożsamiano wówczas z ludem). Nie objęła jedynie Rosji i imperium Osmanów. Choć wojska rewolucyjne nigdzie nie zwyciężyły, to jednak nie znaczyło, że rewolucję należy uważać za pokonaną. Tam, gdzie jeszcze nie było porządku konstytucyjnego, decyzją monarchów albo ciał prawodawczych go wprowadzano; gdzie chłopi nie byli jeszcze uwłaszczeni, uwłaszczenie przeprowadzono – wraz z likwidacją ciężarów wobec panów, w tym pańszczyzny. Dzięki tym zmianom zaczęła się szybko rozwijać gospodarka. Rosła sieć powiązań handlowych. Kształtował się ogólnoeuropejski rynek wewnętrzny. Stopniowo poprawiał się standard życia milionów. Zaistniały też polityczne i ekonomiczne warunki przeprowadzenia zjednoczenia Włoch, a następnie Niemiec i powstania w 1871 r.