Królewski przepych. W modzie lata 70. XIX w. – w końcu tej dekady jest osadzona akcja „Lalki” – były czasem absurdalnego nieraz przepychu, ogromnej liczby dekoracji, skomplikowanej formy i draperii, a zarazem nienagannego kroju. Za kobietami ciągnęły się zwały tkaniny upiętej w kilkuwarstwową spódnicę. Dopasowane staniki o lekko podwyższonej talii były zdobione koronką i misternie układaną tkaniną, rękawy często rozszerzały się w okolicy nadgarstka, nawiązując do kroju modnego za czasów królowej Marii Antoniny. Inspirowana jej garderobą była zresztą wówczas cała sylwetka – podpięte z tyłu spódnice przypominały osiemnastowieczną suknię robe a la polonaise. Za charakterystyczny kuperek odpowiadała turniura, czyli wykonany z tkaniny i drutu stelaż noszony pod halkami, a wywodzący się z popularnej dotychczas krynoliny.
W modzie męskiej królowały idealnie skrojone surduty, dopasowane kamizelki, a także sztywno krochmalone kołnierzyki i mankiety. O elegancji dżentelmena stanowił nie tylko kunszt jego krawca, ale też liczne dodatki – rzeźbiona laska, zegarek na łańcuszku, krawat, kapelusz.
Sklepy i ceny. Gdzie w takie obfite suknie i misterne akcesoria mogła zaopatrywać się socjeta z czasów „Lalki”? Warszawa tego okresu obfitowała w biznesy rzemieślników związanych z modą i ubiorem, zakłady krawieckie i magazyny. Przy głównych ulicach, jak Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Chmielna czy Nowo-Senatorska (obecnie Moliera) znajdowało się zazwyczaj po kilkanaście lokali handlujących odzieżą lub modnymi dodatkami.
Spacerując Nowym Światem w stronę Starego Miasta, modna dama mogła zaopatrzyć się w praktycznie całą garderobę. Pod numerami 41, 45, 55 i 57 znajdowały się kolejno magazyny mód „Parizet”, „Mottier”, u Madame Alexandrine (z modą dziecięcą) i u Elżbiety z Moniuszków Nawroczyńskiej.