Archiwum Polityki
Czarna owca Rzeszy
Dla Hansa-Jürgena to był wielki dzień. Do Hamburga przyjeżdżał Adolf Hitler i cała klasa miała zobaczyć führera. Do swetra dziecka przypięto małą swastykę i podniecone siedmiolatki dziarsko wymaszerowały ze szkoły. Miały jasne włosy i niebieskie oczy Aryjczyków. Tylko Hans-Jürgen miał skórę czarną jak smoła. Ale i on podziwiał nazistów.
Farida Kuligowska
4.03.2000