Bitwa o wikarówkę
Był koniec maja 1966 r. Zwarte oddziały Milicji Obywatelskiej, ściągnięte aż z trzech województw, brutalnie spacyfikowały mieszkańców Brzegu na Opolszczyźnie. Powód? Stanęli w obronie kościelnego mienia.
Do rozpędzenia demonstrantów ZOMO użyło miotaczy gazów łzawiących.
Z archiw. Janusza Jakubowa/Archiwum prywatne

Do rozpędzenia demonstrantów ZOMO użyło miotaczy gazów łzawiących.

W PRL trwały ostatnie przygotowania do uroczystych obchodów tysiąclecia państwa polskiego (966–1966 r.). Ta rocznica rodziła kolejne konflikty na linii państwo–Kościół katolicki. Dla obu stron obchody Milenium były swoistą próbą sił. Władze nie szczędziły sił i środków, żeby nadać obchodom świecki charakter. Chodziło o odciągnięcie obywateli od uroczystości organizowanych w kościołach. Cały aparat państwa został zaangażowany w tę akcję.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną