Moskwa 1991 - Pucz Janajewa

Najpierw msza, a potem decydujemy
20 lat temu w Moskwie doszło do puczu Giennadija Janajewa, wymierzonego w ówczesnego prezydenta ZSRR Michaiła Gorbaczowa. Jak zareagowały polskie władze?
19 sierpnia 19991 r., czołgi na Placu Czerwonym. Puczystów poparła tylko część armii.
EAST NEWS

19 sierpnia 19991 r., czołgi na Placu Czerwonym. Puczystów poparła tylko część armii.

W Rosji pucz Janajewa – wiceprezydenta ZSRR i członka Biura Politycznego KC KPZR – wsparli przedstawiciele konserwy partyjnej oraz wysocy dowódcy wojska, KGB i MSW. Chcieli powrotu autorytarnej władzy i sprzeciwiali się rozpadowi ZSRR na niepodległe republiki. Prezydenta Michaiła Gorbaczowa, ponoć chorego, internowano na Krymie. Ale społeczeństwo, mające za sobą kilka lat polityki pierestrojki i głasnosti (przebudowy i jawności), wystąpiło, i to czynnie, przeciwko puczystom, nie podporządkowała się im też cała armia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną