Terror w syryjskiej Hamie - 1982 r.

Hama niezłomna
Jednym z ośrodków buntu w Syrii jest dziś miasto Hama, które już raz, w lutym 1982 r., zrównano z ziemią. W wyniku krwawej pacyfikacji przez wojska podległe rządzącej partii BAAS zginęło wtedy wiele tysięcy Syryjczyków.
Powtarzalny obraz wojny domowej: pastwienie się nad zwłokami wroga, Hama, luty 1982 r.
BEW

Powtarzalny obraz wojny domowej: pastwienie się nad zwłokami wroga, Hama, luty 1982 r.

Hama w 1982 r. po walkach i bombardowaniu przez siły rządowe.
BEW

Hama w 1982 r. po walkach i bombardowaniu przez siły rządowe.

Bracia Muzułmańscy i członkowie partii BAAS różnili się pod względem społecznym i religijnym. Obydwa ugrupowania walczyły ze sobą politycznie i zbrojnie na długo przed tym, jak baasiści przejęli władzę w Syrii w 1963 r. Nawet przyszły dyktator Hafez Asad, ojciec dzisiejszego prezydenta, ucierpiał w wyniku ulicznych potyczek zwaśnionych organizacji, gdy w 1948 r. został raniony nożem w plecy przez członka Bractwa.

Zwolennicy partii BAAS byli zwolennikami arabskiej wersji socjalizmu, jak ją wówczas nazywano. BAAS było to ugrupowanie świeckie, które – u zarania – reprezentowało najuboższe warstwy społeczeństwa, opowiadało się za upaństwowieniem ważnych dziedzin gospodarki; składało się w większości z religijnej sekty alawitów, stanowiącej liczebną mniejszość w państwie syryjskim. Kierownictwo BAAS nawiązało bliską współpracę ze Związkiem Sowieckim, stając się (po podpisaniu traktatu izraelsko-egipskiego w Camp David w 1978 r.) najważniejszym sojusznikiem Moskwy na Bliskim Wschodzie.

Do Bractwa Muzułmańskiego należeli z kolei konserwatywni i religijni sunnici, uznający alawitów za odstępców. Ich zdaniem sekularyzacyjne działania baasistów były destrukcyjne wobec tradycyjnego sunnickiego społeczeństwa. W skład tego ruchu wchodzili handlarze, drobni przedsiębiorcy, uczeni skupieni wokół meczetów – przeciwnicy ingerencji państwa w gospodarkę. Do czasu zamachu stanu zorganizowanego przez partię BAAS Bractwo swobodnie działało jako legalna opozycja, zdobyło 10 mandatów w wyborach parlamentarnych w 1961 r.

Przejęcie władzy przez BAAS spowodowało delegalizację Bractwa i represje wobec jego członków. W połowie lat 60. organizacja ta stała się praktycznie jedyną znaczącą, lecz nielegalnie działającą reprezentacją sunnickiej większości. Aby pozbawić ją wpływów w społeczeństwie, Damaszek represjonował jej zwolenników i zakazał nauczania religii poza meczetami. W latach 1964–65 doszło do masowych demonstracji i strajków antyrządowych, w tym w Hamie, brutalnie tłumionych przez wojska podległe reżimowi. Część członków Bractwa aresztowano, inni przymusowo wybrali emigrację.

W 1971 r. władzę w kraju przejął sekretarz generalny partii BAAS alawita Hafez Asad, który dwa lata później wprowadził zapis do konstytucji, z którego wynikało, że prezydent Syrii nie musi być muzułmaninem. Spowodowało to wybuch protestów w wielu miastach, lecz w tym czasie nie zagrażały one poważnie kierownictwu BAAS, gdyż sytuacja gospodarcza była stabilna. Asad ugruntowywał dyktatorskie rządy, wprowadzając członków własnej rodziny na najważniejsze stanowiska państwowe. Do kolejnego napięcia doszło w 1976 r., gdy prezydent wysłał wojska syryjskie do Libanu, które początkowo miały wesprzeć chrześcijańskich maronitów, a zostały tam aż do 2005 r., czynnie ingerując w libańską politykę wewnętrzną.

Pogarszająca się sytuacja gospodarcza, wszechobecna korupcja i uprzywilejowanie alawickiej mniejszości spowodowało, że pod koniec lat 70. członkowie Bractwa coraz częściej z bronią w ręku atakowali przedstawicieli BAAS. Kierownictwo organizacji ukrywało się w starożytnych miastach na północy Syrii – Aleppo i Hamie, gdzie zwarta zabudowa uniemożliwiała wjazd ciężkiego sprzętu wojskowego. Nastały czasy codziennego terroru, wymierzonego w rządzącą elitę alawicką.

Sympatycy Bractwa organizowali masowe demonstracje, podpalali rządowe budynki i zastraszali Syryjczyków nieprzestrzegających religijnych nakazów. Zwłaszcza nocą muzułmańscy fundamentaliści praktycznie przejmowali władzę na ulicach wielu syryjskich miast, a ich specjalne grupy uderzeniowe mordowały skrytobójczo lokalnych baasistowskich notabli. Na północy kraju miała wówczas miejsce autentyczna miejska rebelia przeciwko rządom klanu Asadów. W latach 1979–81, w samym tylko Aleppo, w wyniku terrorystycznych akcji Bractwa zginęło ponad 300 osób. To właśnie w tym mieście doszło do masakry kilkudziesięciu kadetów z tamtejszej szkoły artylerii, za którą odpowiedzialnością reżim w Damaszku obarczył Bractwo Muzułmańskie.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną